14 stycznia 2012

"Książki są jak towarzystwo, które sobie człowiek dobiera"

Tytuł: cytat z Monteskiusza.

Nigdy się nie zastanawiam, jakie książki przeczytam w kolejnym roku. To zawsze jest kwestia przypadku. Idę do biblioteki i wybieram to, co mnie zaciekawi albo sięgam po książkę, którą mam akurat w domu. Ostatnio jestem stałym bywalcem bibliotek, więc tym razem w pierwszej kolejności postanowiłam przeczytać książki, które jakiś czas temu zakupiłam/dostałam/znalazłam w domu.


Tak więc w pierwszej kolejności zamierzam przeczytać:
"Niebezpieczne związki"  Pierre Choderlos De Laclos
"Buszujący w zbożu" J.D. Salinger
"Julie&Julia" Julie Powell
"Jak stracić przyjaciół i zrazić do siebie ludzi" Toby Young
"Życie po życiu" Raymond A. Moody
"Szyfr Szekspira" Jennifer Lee Carrell
"Ja i pani M." Jemma Forte
"Gone. Zniknęli. Faza Drug: Głód" Michael Grant
"Służące" Kathryn Stockett
"Jak zostać pisarzem. Pierwszy polski podręcznik dla autorów" Urszula Glensk, Karol Maliszewski, Andrzej Zawada, Paweł Urbaniak, Leszek Pułka, Marcin Hamkało

Kolejność jest całkiem przypadkowa, odpowiada tylko książkom na zdjęciu ;)

Przeczytałam już "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" (udało się przed filmową premierą, yeah!) Moje odczucia, bo ciężko to nazwać recenzją, zapisałam w tym miejscu. Po obejrzeniu filmu może napiszę coś o adaptacji.

Obecnie czas mój poświęcam na dorwane z biblioteki:

"Blask fantastyczny" Terry Pratchett - to moje drugie spotkanie prozą Pratchetta. Pierwsze nie było zachwycające (zaczęłam od "Koloru Magii"), ale zaintrygowało mnie na tyle, by dalej brnąć przez Świat Dysku.

"Morderstwo w Orient Expressie" Agatha Christie - mam kilka książek Agathy, ale zawsze mi zależało by przeczytać właśnie tę, której oczywiście nie mam.

"Na południe od granicy, na zachód od słońca"  Haruki Murakami - to trzecia książka Murakami, którą czytam i coraz bardziej mi się podoba jego pisarstwo, więc dołącza on do grona moich ulubionych pisarzy, co jest wielką zasługą Malwiny ;)


Ernest Hemingway powiedział, że nie ma bardziej lojalnego przyjaciela niż książka, więc tą którą czytam mam zawsze przy sobie, nawet w torebce ;)

3 komentarze:

  1. Też mam zaległości w czytaniu, chociaż ja nie mam tak dużo książek, które by mnie interesowały, jeśli chodzi o moje prywatne zbiory. Sporo książek wypożyczam z biblioteki, dlatego też nie śpieszę się z czytaniem moich własnych. (A)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej, ojej, miło mi :) Cieszę się, że Murakami Ci się spodobał :) Widziałam że nawet Norwegian Wood dodałaś do ulubionych książek. Jak ja. Muszę wrócić chyba do tej lektury...Twój pierwszy stosik bardzo mi się podoba. Chętnie bym podkradła Służące, bo film jest naprawdę dobry. Niebezpieczne związki czytałam i nawet posiadam - wymagająca lektura, ale idzie się wciągnąć. Proponuję potem obejrzeć film, jeśli jeszcze nie widziałaś. Jest wybitny. Czytałam też Julie&Julia, bardzo fajna, optymistyczna książka, czyta się niesamowicie szybko. Także miłej lektury!

    OdpowiedzUsuń
  3. A - u mnie w domu kupowanie książek to już tradycja, stąd tyle mam do przeczytania ;)

    Malwina - właśnie u Ciebie zauważyłam ten cytat: " (...) żyjesz tylko połową siebie, a druga połowa leży gdzieś bezczynnie". Zapytałam co i jak i się zaczęło. "Służące" znalazłam pod choinką - czyli pozycja najnowsza. A na zdjęciu pod stosikiem są notatki o mojej A ;)

    OdpowiedzUsuń