24 marca 2012

Muzyczne odkrycie


Jedno z wielu w ostatnim czasie. Ktoś kiedyś powiedział, że amerykańskie seriale są kopalnią piosenek. Nie sposób się z tym nie zgodzić :) W mojej muzycznej bibliotece wraz z wiosną przybyło trochę nowości.

Dziś będzie jednak o artystce, której nie poznałam przy okazji oglądania serialu, a poprzez YouTube. O kim mowa? O Lindsey Stirling.
Prawdopodobnie to nazwisko wielu osobom nic nie mówi, gdyż Lindsey w Polsce jest jeszcze mało znana. Przeszukując internet znalazłam tylko dwa teksty po polsku na jej temat i to na autorskich blogach. Nasz przemysł muzyczny jeszcze nie zainteresował się twórczością panny Stirling, więc na razie pozostaje odkryciem internautów.

Lindsey Stirling gra na skrzypcach (co zdradza zdjęcie :)). Nie jest to jednak kolejna Vanessa Mae, ponieważ Lindsey poszła o kilka kroków dalej i połączyła klasyczną grę na skrzypcach z nowoczesnym brzmieniem i ...tańcem. Biorąc pod uwagę fakt, że sama gra na skrzypcach nie jest łatwa, to połączona z ruchem wydaje się prawie niemożliwa. Jednak dla Lindsey nie jest to żaden problem.

Pierwszy teledysk i pierwszy zachwyt 

Lindsey uczyła się gry na skrzypcach już w wieku sześciu lat. Jej tata jest wielkim fanem muzyki klasycznej i zabierał całą rodzinę na koncerty. Lindsey zakochała się w dźwięku skrzypiec i błagała rodziców o lekcje. Jakimś cudem udało się zorganizować naukę dla tak małej dziewczynki. Do 16 roku życia grała w bardzo klasyczny sposób, aż pewnego dnia trafiła do zespołu rockowego. I wtedy zaczęły się eksperymenty ze skrzypcami i poszukiwania własnej ścieżki w muzyce.

Cudowna melodia z Władcy Pierścieni  

Prawdziwym przełomem był dla Lindsey udział w piątej edycji amerykańskiego Mam talent. Nie dostała się do ścisłej czołówki, ale zaintrygowała sobą na tyle, by uzbierać sobie spore grono fanów, które wciąż rośnie. Do tej pory nagrała 12 singli. Połączenie klasycznego dźwięku skrzypiec z nowoczesną muzyką przenosi w całkowicie inny świat, do którego chętnie się wraca :) Oprócz samej muzyki interesujące są teledyski - bardzo spektakularne.

Elektroniczna muzyka, skrzypce i lodowce

I sama postać artystki. Lindsey jest roześmianą, szaloną dziewczyną. Jej uśmiech, mimika i ruchy świetnie współgrają z jej twórczością. To na pewno wyróżnia ją spośród innych skrzypaczek. Nie powiela schematów, nie idzie na łatwiznę, a tworzy coś bardzo oryginalnego.

  
Jeśli lubicie słuchać instrumentalnej muzyki, to zachęcam do poznania Lindsey Stirling. Za jej sprawą każdy dzień wydaje się bardziej radosny :)
Oficjalny kanał YouTube: http://www.youtube.com/user/lindseystomp
Strona internetowa: http://lindseystirlingviolin.com/

2 komentarze:

  1. No niestety, chyba nikt i nic mnie nie przekona do tej dziewczyny (a czytałam już o niej i przesłuchałam z trzy piosenki). nie lubię muzyki instrumentalnej, więc w trend słuchania Lindsey się nie wpiszę (ona może jest malo znana w mediach, ale internautom już bardzo dobrze). Ale nie przeczę, że ma talent ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ona jest CUDOWNA :D Dopiero na Twoim blogu zapoznałam się z jej muzyką i z miejsca się zakochałam :) Co za wspaniałe połączenie skrzypiec z muzyką elektroniczną. Lindsey jest zachwycająca :) Podobają mi się jeszcze jej teledyski w plenerach, które są obłędnie piękne. DZięki za napisanie o niej notki i wstawienie tych klipów :) (A)

    OdpowiedzUsuń