2 października 2012

"Na wschód od Edenu" John Steinbeck




"Sądzę, że na świecie istnieje jedna, tylko jedna historia – ta która napawa nas lękiem i natchnieniem, tak że żyjemy jakby w pewnym seryjnym filmie nieustających myśli i roztrząsań. Ludzie w swym życiu, w rozumowaniu, w pożądaniach i ambicjach, w swym skąpstwie i okrucieństwie, a także w dobroci i wspaniałomyślności – są uwikłani w matnię dobra i zła. Myślę, że to jest jedyna nasza historia i że rozgrywa się ona na wszystkich poziomach uczuć i inteligencji. Cnota i występek były wątkiem i osnową naszej najpierwszej świadomości i pozostaną tkaniną ostatniej, i to na przekór wszelkim przemianom, jakie możemy narzucić polom, rzekom i górom, ekonomii i obyczajom. Nie ma innej historii. Człowiekowi, który strząśnie już z siebie pył i śmierć życia, pozostaną tylko twarde, jasne pytania: czy to życie było dobre, czy złe? Czy postępowałem dobrze, czy źle?"*





Tytuł: Na wschód od Edenu
Tytuł oryginalny: East of Eden
Autor: John Steinbeck
Liczba stron: 848
Tłumaczenie: Bronisław Zieliński

Do tej powieści trzeba mieć cierpliwość. Nie tylko ze względu na jej rozmiar, ale przede wszystkim na treść. Steinbeck nie pisze o rzeczach niezwykłych. Fabuła nie rozwija się tu w tempie ekspresowym, nie podążamy za jednym, konkretnym bohaterem, który poszukuje jakiegoś celu, a zakończenie tej drogi nie jest wyczekiwanym punktem kulminacyjnym. Jest to po prostu opowieść o zwykłych ludziach.

Steinbeck snuje historię dwóch rodzin: fikcyjnej rodziny Trasków oraz swoich przodków - Hamiltonów. Początkowo są one opowiadanie oddzielnie, potem przez pewien przeplatają się ze sobą, jednak ostatecznie wszystko skupia się wokół Trasków. Na przykładzie ich codziennego życia, autor opowiada o walce dobra ze złem. O walce, która rozgrywa się na płaszczyźnie relacji międzyludzkich, ale głównie we wnętrzu człowieka. Każdy z nas ma w sobie jasną i ciemną stronę, które ciągle ze sobą walczą. Tylko od nas zależy, która z nich nami zawładnie.

Takie dylematy noszą w sobie bohaterowie książki. Kaleb Trask jest tym gorszym bratem, do którego wszyscy mają dystans. Jego powierzchowność odpycha ludzi, czyniąc go samotnikiem. Nikt nie wie, że walczy on ze sobą, ze swoją złą naturą, bojąc się, że go zdominuje. Natomiast jego brat bliźniak Aron to jego przeciwieństwo - uwielbiany i kochany przez wszystkich. W ich oczach nie ma żadnej skazy, nie skrzywdziłby nawet muchy. Jednak Kaleb znajduje rysy na nieskazitelnym obrazie brata.

Steinbeck portretuje także osoby, które z natury są dobre. W powieści to Samuel Hamilton oraz Adam Trask. Są oni przez autora niejako skontrastowani. Samuel nie pochodził z zamożnej rodziny, przez całe życie mieszkał na wyjałowionej ziemi. Miał dużą rodzinę i wielu rzeczy musiał się wyrzec, by zapewnić jej byt. Mimo to nie stracił pogody ducha i mimo własnej pracy, chętnie pomagał innym. Ludzie go bardzo szanowali. Inaczej jest z Adamem. Odziedziczył pieniądze po ojcu, ożenił się, wyjechał, kupił ranczo. Miał wielkie plany, ale  zgubiła go właśnie dobroć. Zaufał nie tej kobiecie co trzeba. I tylko na planach się skończyło, bo nie wykorzystał tego, co miał.

Jest jeszcze służący Adama - Li. Chińczyk wychowany w Stanach Zjednoczonych. Przez otoczenie nie jest uważany za kogoś godnego uwagi. Kolor jego skóry jest barierą nie do pokonania. Przyzwyczajony do samotności, skupia się na pracy. Jednak ta bariera zostaje zburzona przez Samuela - człowieka, który nie ma uprzedzeń. Dzięki temu Li ma możliwość głosu. Staje się reprezentantem mądrości i doświadczenia, których wielu bohaterom brakuje.

W całej galerii bohaterów, którzy pojawiają się w powieści (bo jest ich naprawdę dużo), na uwagę przede wszystkim postać Cathy/Kate. Postać od początku do końca zła. Jego istne wcielenie. Kobieta, która tylko dąży po trupach do celu. Co ciekawe, jej charakter nie jest niczym usprawiedliwiony. Nie miała traumatycznych przeżyć, które by ją tak ukształtowały. Ona po prostu taka jest, taka się urodziła. Tak jak zło nie ma swojego początku, ale ma za to same skutki. Wkracza ona w życie bohaterów, sprawnie nimi manipulując.

Steinbeck pokazuje, że to jak postrzegamy ludzi na pierwszy rzut oka, nie zawsze jest właściwe. Dajemy się nabrać na to, co inni mówią, nie próbują ich poznać. Nie od dziś się mówi, że pierwsze wrażenie jest mylne. A zwykle bywa tak, że ostatecznie wygra nie ten, który ma wszystko i świetnie sobie radzi, ale ten który potrafi się walczy o siebie i umie się przyznać do porażki. Bez względu na to jacy są bohaterowie, każdy z nich musi kiedyś zdać sobie pytanie: czy moje postępowanie było dobre czy złe. Nie wobec innych, ale wobec siebie samych.

Być może są to prawdy stare jak świat, może nie jest to nic odkrywczego. Ale Steinbeck opowiada tę historię w tak interesujący sposób, że pomimo wolnego tempa, nie można się oderwać. Wystarczy tylko przebrnąć przez początek pełen opisów.
Warto przeczytać.



* Z racji tego, że nie mam własnego wydania książki, cytat i okładkę "pożyczyłam" ze stron:
- cytat: http://pl.wikiquote.org/wiki/John_Steinbeck
- okładka: Księgarnia Pruszyński i S-ka http://ksiegarnia.proszynski.pl/product,61439

4 komentarze:

  1. Miałam w planach adaptację tej książki. Ale czas trwania mnie mocno zniechęcił. Rozumiem, że wkrótce pojawi się recka filmu?:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama jestem ciekawa tego filmu. Jak go jakoś dorwę, to na pewno o nim napiszę :)

      Usuń
  2. nie czytałam, ale oglądałam film, który moim zdaniem jest najlepszym aktorskim osiągnięciem Jamesa Deana. Film w przeciwieństwie do książki [wnioskuję z twojej opinii] jest dość szybki i skupia się praktycznie wyłącznie na osobie Kaleba. Wart obejrzenia, więc jeśli natraficie kiedyś na Zone Europe czy TCM poświęćcie chwilkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno obejrzę film, właśnie dla Jamesa Deana. Tak obszerną książkę ciężko byłoby zekranizować :)
      Słyszałam też, że świetny jest też serial z Jane Seymour - jest to dość wierna adaptacja.

      Usuń