1 marca 2013

His scandal. Her story.

Żona idealna 
Sezon 1


Tytułowa bohaterka to Alicia Florrick (rewelacyjna Julianna Margulies), od piętnastu lat żona prokuratora stanowego, która zrezygnowała z pracy i zajęła się wychowaniem dwójki dzieci, pozwalając na rozwój kariery małżonka. Mieszka w eleganckiej dzielnicy, ma duży dom, dobrze sytuowanych znajomych, a dzieci uczęszczają do najlepszej prywatnej szkoły. Jednak pewnego dnia wszystko się sypie. Na jaw wychodzą kompromitujące fakty związane ze stanowiskiem Petera Florricka (Chris Noth). Na oczach całej opinii publicznej zostaje oskarżony o korupcję i publiczny seks, skazany i trafia do więzienia. Wtedy wszystkie oczy zwracają się w stronę Alicii. Co zrobi w takiej sytuacji oszukana i zdradzona żona? Przeprowadzi szybki rozwód czy postanowi wspierać męża w tej trudnej sytuacji? Pytania i spekulacje nie mają końca.

Tymczasem Alicia bierze sprawy w własne ręce. Zmienia miejsce zamieszkania, sprzedaje wielki dom, a dzieci posyła do publicznej szkoły. Sama musi wrócić do wyuczonego zawodu prawnika, by jakoś utrzymać rodzinę. Wie, że nie będzie to łatwe, bo trzynaście lat przerwy działa na jej niekorzyść. Jednak los się do niej uśmiecha. Alicia dostaje niespodziewaną pomoc od przyjaciela z czasów studiów - Willa Gardnera (Josh Charles), który jest jednym z właścicieli kancelarii prawniczej "Stern, Lockhart & Gardner".

Strasznie sztuczne zdjęcie promocyjne z pierwszego sezonu. Kolejne są o wiele lepsze.
Pierwszy odcinek rozpoczyna się konferencją prasową Petera. Kiedy on wydaje oświadczenie dla mediów, kamera pilnie śledzi twarz jego żony. Alicia stoi nieruchomo, pozornie spokojna i obserwuje wszystko, co się dzieje. Na pierwszy rzut oka widać, że jest to kobieta, która zajmuje się domem i dziećmi, i nie ma zielonego pojęcia co się stało. Pokornie trwa u boku męża. Konferencja się kończy. Chwila oddechu poza kamerami. I nagle wszystko do niej dociera, co jest zwiastunem nadchodzących zmian. Sześć miesięcy później zostaje młodszym prawnikiem.

Pierwszy sezon próba to zachowania twarzy przed opinią publiczną. Alicia cały czas jest pod obserwacją mediów i osób ze swojego otoczenia, więc nie może sobie pozwolić na chwilę słabości. Zakłada na twarz maskę, by nie pokazać jak ta cała sytuacja na nią wpłynęła, czym doprowadza swoich przeciwników do białej gorączki. Większość osób nie może uwierzyć, że postanowiła pomóc mężowi w oczyszczeniu się z zarzutów. Zrobiła to jednak na własnych warunkach i po poznaniu kilku istotnych faktów.

Oczywiście fabuła to nie tylko sprawy głównej bohaterki. To także sprawy kancelarii oraz życie osób w niej pracujących. Śledzimy rywalizację Alicii z absolwentem Harvardu  Carym Agosem (Matt Czuchry) o pozostanie w firmie. Widzimy jakie są relacje między wspólnikami kancelarii - nieobecnym, a sprawiającym kłopoty panem Sternem, niedoszłą sędziną Diane Lockhart (świetna Christine Baranski) i najmłodszym Willem Gardnerem. Próbujemy dowiedzieć się kim naprawdę jest Kalinda (Archie Panjabi), najlepszy informator kancelarii. I dowiadujemy się, że sprawa Petera nie jest tak oczywista jak się wydaje.

Alicia w czasów domowych, na konferencji męża.
Ciekawy jest sposób pokazania pracy adwokatów. Prawnik ma przede wszystkim bronić swojego klienta, bez względu na to czy jest winny popełnionego przestępstwa czy nie. Tutaj w grę wchodzą pieniądze, a nie dylematy moralne obrońców. Nieustanny spór na linii obrona - oskarżyciele, podgrzewa atmosferę każdej sprawy. Próba ugody zwykle kończy się targowaniem najniższego wyroku, a sprawa przed sądem jest wyścigiem o najlepsze i najmniej znane argumenty. Strony walczą do upadłego, mając swoich własnych "śledczych".
Co jeszcze?
Nigdy nie lekceważ pani prokurator w ciąży - zrobi wszystko, by osiągnąć swój cel, nawet wykorzysta swój błogosławiony stan. A gdy już urodzi - strzeż się niemowlaka, bo to idealna wymówka na przerwę, gdy coś nie idzie po jej myśl.
Nawet jeśli wiesz, że twój klient jest winny, ba jest mordercą, łapiesz się każdego szczegółu, który może złagodzić wyrok.
Zawsze warto mieć as w rękawie. Jeśli proces nie idzie po myśli obrony, a prokuratura szczerzy zęby w uśmiechu i już cieszy się ze zwycięstwa, trzeba go przerwać wykorzystując luki w kodeksie karnym bądź powołać się na jakąś mało używaną ustawę. Bo nawet w krótkim czasie można znaleźć dowód. Naprawdę.

O wysokim poziomie serialu świadczą również bardzo dobrze napisane postaci. Bohaterowie są wiarygodni i relacje między nimi napędzają akcję serialu. Rywalizacja, przyjaźń czy partnerstwo w interesach w każdej chwili może się zmienić. Bo nigdy nie wiesz, kiedy twój przyjaciel stanie się twoim wrogiem. A postaci nie byłby tak realistyczne, gdyby nie świetna gra aktorska. Dobra obsada to połowa sukcesu. Nie tylko ta pierwszoplanowa. Również drugi plan i postaci epizodyczne to małe perełki.

Nie jest to może najlepszy serial w telewizji, nie ma zbyt wielu nagród na koncie, ale jako jeden z nielicznych trzyma wysoki poziom przy każdym kolejnym odcinku. Obecnie oglądam sezon drugi i jest jeszcze ciekawiej. Poza tym tu rządzą kobiety na wysokich stanowiskach. I na wysokich obcasach ;)

3 komentarze:

  1. Słyszałam o tym serialu, ale w tej chwili mam do nadrobienia "Twin peaks" i "Sześć stóp pod ziemią". Także potrzebowałabym jakiegoś konkretnego impulsu, żeby się z tym tytułem zmierzyć. Bo ma dużą konkurencję;p

    OdpowiedzUsuń
  2. The Good Wife ma wg IMDB 14 nagród w tym Złoty Glob i Emmy dla najlepszej aktorki oraz Emmy dla najlepszej aktorki drugoplanowej, oraz 65 nominacji, również w najważniejszych kategoriach w rodzaju best show/drama. I IMO jest w ścisłej czołówce najlepszych obecnie emitowanych seriali.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeden z lepszych prawniczych seriali ever :3 ciągle trzyma dobry poziom, co czasami może być nieco 'nieprzyzwoite', najwyraźniej twórcy są fanami hasła : nobody's perfect, but me :P

    OdpowiedzUsuń