24 sierpnia 2013

W kilku słowach...




Spodziewałam się po tym filmie czegoś innego. Tyle się naczytałam pozytywnych opinii, w których fani bronią każdej minuty. Ja się zwyczajnie wynudziłam. Było mi nudo do tego stopnia, że obejrzałam ten film w ratach. Sama fabuła była w pewnych momentach chaotyczna, czasem kompletnie idiotyczna (np. scena gdy naziści spadają z mostu), a kilka wątków można byłoby bardziej uspójnić. Dan Aykroyd nie powinien brać się za pisanie scenariuszy (jedyne, co mu wyszło to Pogromcy duchów). Ten film, jak dla mnie, ma tylko dwa mocne punkty: świetną ścieżkę dźwiękową i prawdziwych muzyków w obsadzie (Ray Charles, Aretha Franklin, James Brown). Jeden seans mi w zupełności wystarczy.
Ocena: 5/10




Historia, która wciąż jest aktualna. Nie tylko dlatego, że epilepsja wciąż jest chorobą nieprzewidywalną, ale również dlatego że mimo postępów w medycynie, niektórzy lekarze nadal nieprawidłowo leczą, co często odbija się na zdrowiu pacjentów. To też historia o tym, ile trzeba mieć w sobie siły, by walczyć o swoich bliskich i swoją godność, gdy świat zaczyna się walić. Naprawdę dobry film, ze świetną rolą Meryl Streep.
Ocena: 7/10

Odważna (2007)



Ten film to głównie rewelacyjna kreacja Jodie Foster. Jest tak wiarygodna w swojej roli, aż można zapomnieć że to tylko fikcja. Pokazała całą gamę emocji - od szaleńczej miłości, przez pustkę, aż do trudnego do opanowania pragnienia zemsty. Film ma też niezły montaż, zwłaszcza scena miłosna przeplatana sceną w szpitalu. Najbardziej reżyserowi dostało się za zakończanie - jest za bardzo amerykańskie. Mnie osobiście zaskoczyło, bo wyobrażałam sobie całkowicie coś innego.
Ocena: 7/10

Źródło zdjęć: Filmweb.pl

5 komentarzy:

  1. ostatnie pozycja brzmi nieźle :) reszty jeszcze nie widziałam, choć mam na laptopie całą ścieżkę dźwiękową do Blues Brothers, ale filmu jeszcze nie widziałam , przynajmniej w satysfakcjonującej kopii :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ścieżka dźwiękowa do Blues Brothers jest świetna, lepsza od całego filmu, co rzadko się zdarza :)

      Usuń
  2. Miałam, że tak powiem styczność ze wszystkimi trzema filmami :)
    "Blues brothers" nawet nie siliłam się na oglądanie do końca, bo dla mnie ten film w ogóle nie przemówił.
    "Odważna" obejrzałam może góra 3/4 i dziękuje; jak można było się spodziewać niewiele straciłam
    A film "Po 1. nie szkodzić" kupiłam za lumpeksie za złotówkę, ale niestety płyta nie miała dźwięku więc nie obejrzałam... żałuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A już myślałam, że tylko mnie nie podobał się "Blues Brothers" :)
      "Po pierwsze nie szkodzić" zapewne jeszcze nie raz gdzieś go puszczą w telewizji, więc dla się nadrobić.

      Usuń
  3. Blues Brothers oglądałam bardzo dawno temu, a pozostałych filmów nie widziałam. Ostatnio utonęłam w Grease, Dirty Dancing i Gorączce sobotniej nocy.
    Zapraszam serdecznie do mnie na coolturalny-tygodnik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń