30 kwietnia 2014

Bob Hoskins (1942-2014)


Nie widziałam wszystkich filmów z jego udziałem, ale tą charakterystyczną twarz ciężko zapomnieć.

Gdybym miała wybrać jedną rolę, z którą zawsze będą go kojarzyć - bez dwóch zdań byłby to Smee



18 kwietnia 2014

Kilka kulturalnych faktów...

... od zawsze zapisanych w notatniku.


1. Teledysk, który fascynował mnie odkąd pamiętam. I tak mi zostało. W sumie nie powinnam się dziwić, skoro od najmłodszych lat słuchałam Dire Straits i innych rockowych zespołów ;)



2. Ulubiony film z polskiej kinematografii. Są dwa. Stare, ale lubię do nich wracać. Przynajmniej twórcy mieli jakiś pomysł i można się było pośmiać.

Jadzia (1936)
źródło
Seksmisja (1983)



3. Pierwsza muzyczna fascynacja w czasach nastoletnich. Chesney Hawkes! Pamiętam nawet film z jego udziałem: Buddy's Song. Mam gdzieś kasetę z jego pierwszymi piosenkami.




4. Nie dla mamy, nie dla taty lecz dla każdej małolaty - przyznaję, że dla tej serii zapisałam się do biblioteki, będąc w podstawówce/gimnazjum. Od czegoś musiała się zacząć fascynacja książkami ;) Mimo że dziś czytam kompletnie inną literaturę, to pozostała mi słabość do młodzieżówki.



5.   Najdziwniejsza przeczytana polska książka.
"Próchno" W.Berenta - do tej pory nie wiem o czym była fabuła, a nie mam ogólnie problemów z zapamiętaniem treści. Po tej lekturze, każda inna książka wydawała się normalna. No, może prawie ;)



6. Dziecięcy szał na punkcie bajki Disneya - uwielbiałam Piękną i Bestię do tego stopnia, że oglądałam ją niemal codziennie. Rodzice mieli dość :) Musiałam mieć też kolorowanki z postaciami, bo zeszytów z Disneya nie były jeszcze w tamtych czasach popularne.


7. Dzieło literackie, a adaptacja filmowa. Omów na wybranym przykładzie. - mój temat prezentacji maturalnej. Większość osób próbowała mi wmówić, że mam wybrać jakąś lekturę. Oczywiście to była bzdura. Porwałam się z motyką na słońce wybierając ulubioną powieść, ale zdałam jako jedna z najlepszych. I zszokowałam nauczycieli :D Nie ma nic lepszego, niż wybrać temat, który wiąże się z zainteresowaniami.


8. Opowiadania o królikach - tak zatytułowane są moje pierwsze próby pisarskie w szkole podstawowej. Kiedy znalazłam ten zeszyt, po prostu nie mogła powstrzymać się od śmiechu. Życie małych królików w lesie naprawdę musiało mnie zafascynować, skoro próbowałam się nawet bawić w ilustratora :D Ciekawa sprawa, bo ja o pisaniu na pomyślałam dopiero pod koniec liceum. Najwyraźniej długo dojrzewałam do tej decyzji...



Tyle ode mnie. Takie powroty to przeszłości to fantastyczna sprawa. Kolejne pięćdziesiąt punktów się nie zmieściło, bo nie potrafiłam skrócić własnych myśli. Może zrobię jeszcze jedną selekcję... Zmykam do spraw bieżących i nieustannej walki z czasem. Muszę jakoś znaleźć sposób, by pisać więcej postów w miesiącu. Jakieś rady?

1 kwietnia 2014

Zrozumieć Amerykę

Marek Wałkuski "Wałkowanie Ameryki"


empik.com
"Moim celem jest pokazanie zarówno amerykańskiej różnorodności, jak i cech wspólnych Amerykanów. Piszę o tym, co odróżnia Stany Zjednoczone od innych krajów. Staram się wyjaśnić, dlaczego pewne rozwiązania, które obcokrajowcom wydają się bezsensowne albo śmieszne, w amerykańskich realiach sprawdzają się całkiem nieźle. Nie usprawiedliwiam wad Ameryki, ale próbuję pokazać je w szerszym kontekście."

Ile tak naprawdę wiemy o Ameryce? Filmy, zasłyszane stereotypy, skrawki powtarzanych wiadomości to zbyt mało, by wyrobić sobie opinię. Niestety zwykle tak właśnie się dzieje. Nie raz miałam okazję się przekonać, jak ludzie wypowiadają się na temat, o którym widzą niewiele. Zlepek powtarzanych informacji to mogę sobie przeczytać w internecie, nie muszę go jeszcze słuchać.
Stany Zjednoczone jednocześnie fascynują i nieustannie są pod obstrzałem krytyki. Zawsze mnie zastanawiało dlaczego tak się dzieje. Cała moja wiedza jaką zebrałam o tym kraju, mi tego nie wyjaśnia. Fakty historyczne czy filmy dokumentalne dały mi pewien obraz, ale brakowało mi opinii kogoś z zewnątrz, kto przyjechał do Ameryki i chciałby ją poznać.

Książka Marka Wałkuskiego bardzo ciekawe wyjaśnia fenomen Ameryki. Stara się on przybliżyć czytelnikowi amerykańskie życie, które jak się okazuje, bardzo odbiega od ideału. Mamy tu informacje m.in. o historii, kulturze, życiu codziennym, poglądach, religii, amerykańskich Polakach czy pozwoleniu na broń. Czytając książkę można odczuć subiektywizm i fascynację autora, ale nie zakłóca to przekazu. Poza tym autor podaje wiele danych statystycznych i cytuje badania prowadzone przez wiele lat, więc niczego sobie nie wymyśla.

Wałkuski ma świetny, gawędziarski styl pisania (podobno tak samo mówi), co jeszcze bardziej zachęca do przekręcania kartek. Książka ma wiele fragmentów, którymi po prostu trzeba się z kimś podzielić i przeczytać je na głos. To lektura, do której się wraca, mimo że pewne informacje nie będą aktualne (już dziś nie są). Cóż narodowej mentalności nie da się tak łatwo zmienić. Amerykanie są tego przykładem.

Jeśli kiedyś ta książka wpadnie w Wasze ręce - zajrzyjcie do niej. Takie spojrzenie na Amerykę jest o wiele lepsze niż wybiórcze informacje.