3 stycznia 2015

Noworocznie i urodzinowo

Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku!
Życzę Wam samych fascynujących podróży po kulturze :)


Rok 2014 pod względem kultury był bardzo słaby, żeby nie powiedzieć tragiczny. Początek roku zapowiadał się naprawdę dobrze, ale potem wszystko szlag trafił. Źle rozporządzałam czasem. Jestem zła na siebie, ze tak się stało, ale nie ma co tego rozpamiętywać. Mam przed sobą nowe cele i jestem zdeterminowana.

Statystycznie wyglądało to tak:
Obejrzałam w sumie około 120 filmów.
15 filmów widziałam na dużym ekranie - tu akurat jest sukces, ponieważ zwykle wizyt w kinie w ciągu jednego roku zaliczałam około dziesięciu.

Ze wszystkich tych filmów wyróżniłam dziewięć:
Ona (2014) - Ten film to historia wyjątkowa.
Grand Budapest Hotel (2014) - Jeden z najlepszych filmów Andersona. Cudowny wizualnie.
Sekretne życie Waltera Mitty (2013) -  Genialna ścieżka dźwiękowa i fantastyczna, choć prosta fabuła.
Stuck in Love (2012) -  Klimatyczny, życiowy i chętnie się do niego wraca.
Czarownica (2014) -  Bardzo bajkowy film i cudowna Angelina.
Klatka dla ptaków (1996) - Aktorski majstersztyk!
Igrzyska śmierci: Kosogłos. Część 1 (2014) - Świetne wprowadzenie do dalszej części książki, trzymał w napięciu.
Hobbit: Bitwa Pięciu Armii (2014) - Dla mnie to film genialny pod każdym względem. Dostałam to, czego oczekiwałam. I nie przeszkadzają mi zmiany w fabule, Tylko Peter Jackson potrafi tak pokazać Śródziemie.
Kraina Lodu (2013) - Urocza bajka, którą przyjemnie się ogląda. Dla Olafa (i świetnego dubbingu Czesława Mozila) chętnie zobaczę ją jeszcze raz. Ale nie dałabym tej animacji Oscara.

Książki - tu raczej chwalić się nie powinnam. W tym roku przeczytałam (o zgrozo!) - 17 książek. Zwykle czytam około 60-70. Spadek tak drastyczny, że mnie nakłonił do zmian. Usiadłam, przemyślałam sprawę, wzięłam notatnik i z determinacją napisałam 25 postanowień kulturowo-życiowych na ten rok. To pierwsza lista jaką w życiu zrobiłam i postanowiłam ją zrealizować. Mam nadzieję, że mi się uda :)


Dziś mija trzy lata od założenia bloga. 


Czas bardzo szybko leci. I mimo że utrzymuje się u mnie tendencja spadkowa w publikowaniu postów (w porównaniu do roku pierwszego), to bardzo miło mi, że nadal tu zaglądacie. Dziękuję Wam bardzo za to, że czytanie, obserwujecie i nawet czasem coś skomentujecie. Gdyby nie ten odzew, pewnie już dawno bym zniknęła z blogosfery. Jeszcze raz Dziękuję :)

Oczywiście na koniec muszę wspomnieć o urodzinach mojego ulubionego pisarza - J.R.R Tolkiena.
Dziś wypada 123 rocznica jego urodzin.



To tyle na dziś. Chciałabym, aby ten rok był znacznie lepszy niż poprzedni i abym przestała w końcu składać obietnice bez pokrycia. Trzymajcie kciuki za moje postanowienia.
Kolejna notka już wkrótce :)

4 komentarze:

  1. To ja życzę multum inspiracji i radości z pisania. Bo to jest w tym chyba najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. pod względem kulturalnym rok 2014 i dla mnie okazał się tragiczny... muszę się w tym poprawić :D
    no i ode mnie też gratulacje z okazji urodzin bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) I trzymam kciuki za filmowe seanse :)

      Usuń