23 lutego 2015

Przebudować czy zakończyć?



Dni lutego uciekają zbyt szybko. 
Moja nowa szefowa zawaliła mnie pracą, zostawiając samą przez tydzień.
Poza tym próbuje dysponować moim czasem wolnym od pracy.
I przez nią moje kulturalne życie chwilowo zniknęło z horyzontu.

To, co zdążyłam ogarnąć w tym czasie:

- 22 luty - Oscary. Jak zwykle nie nadrobiłam filmów, w tym roku też nie wytypowałam wygranych. Nie czytałam nawet notek oscarowych. Sprawę wygranych i tle. 

- Love, Rosie. Wszyscy wokół mnie o tym mówią. Czytają, oglądają i polecają. W końcu muszę tent temat nadrobić. A że znalazłam w domu egzemplarz książki (pod starym tytułem), szybciej mi to pójdzie.

- Saga Pieśni Lodu i Ognia. Chyba nie zliczę ile razy sprawdzałam, kiedy Martin wyda kolejny tom... i dlaczego jeszcze tego nie zrobił.

- Kino. W tym całym zamęcie udało mi się wybrać do kina. Kingsman: Tajne służby i Tajemnice lasu - bardzo mi się podobały obie produkcje, więc omijam recenzje szerokim łukiem.

- Boyhood. Richard Linklater mnie zaskoczył. Obejrzałam ten film z zainteresowaniem, choć nie jestem fanką tak powolnej akcji (pamiętam seans Do szaleństwa i unikam takich dłużyzn). Mam nadzieję, że uda mi się w najbliższej przyszłości obejrzeć inne filmy tego reżysera.

- Żona Idealna. W końcu wróciłam do seriali. Przy moim chwilowym trybie życia, to najlepsze opcja.

- Muzyka. Ivan Torrent i John Dreamer żądzą moim sercem.



Przez ten zabiegany luty, zaczęłam się zastawiać nad prowadzeniem tego bloga. Wpadłam jakiś dziwny impas, zrobiło się dość chaotycznie, więc przestało mi się to podobać. Brak motywacji, to najgorsze, co mogło mnie spotkać.

Muszę przeorganizować blog od podstaw. Jeśli do 5 marca nic ciekawego nie opublikuję, to pewnie blog zniknie. Lub zostanie zawieszony na czas nieokreślony.

Idę myśleć...

7 komentarzy:

  1. Nie zamykaj, zawsze dobrze jest mieć takie miejsce gdzie można się podzielić własnym wrażeniami itp. Poza tym zawsze można zrobić sobie przerwę i wrócić z nowymi pomysłami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Dobrze jest mieć takie miejsce gdzie można się podzielić własnym wrażeniami" - bardzo przekonywujący argument :) Mam nadzieję, że wymyślę coś sensownego :)

      Usuń
  2. Pisać, pisać, przebudować jeśli masz taką potrzebę, choć mi się podoba:0
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mała przebudowa się przyda :) Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem, to pisać też będę :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Wiesz, ja już jestem zdania, że można pisać rzadko, ważne żeby było ciekawie. Nie zamykaj bloga, nie kończ. Ty mnie raz do tego namówiłaś, teraz ja Ciebie proszę. A ciekawi mnie czemu deadline jest do 5 marca?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ważne, żeby było ciekawie - w moim wypadku już przestało być. Więc muszę to jakoś naprawić. Zobaczymy czy mi się uda. Dlaczego 5 marca? Tak mi się wymyśliło. Weekendy mam zajęte, więc może uda mi się w tygodniu przysiąść.

    OdpowiedzUsuń
  5. Proszę tego nie robić. Sama rok temu miałam ochotę rzucić to wszystko w diabły, ale z perspektywy czasu uważam, że to by mi tylko zaszkodziło. Tak więc mam nadzieję, że nie zamierzasz porzucać swojego blogowania.

    OdpowiedzUsuń