15 marca 2015

Miszmasz # 10

W telegraficznym skrócie.



Ciężko rzucić prowadzenie bloga. Kiedy próbowałam przekonać siebie, że nic tu nie napiszę, w głowie pojawiały się pomysły, tematy, teksty. Cóż, jestem uzależniona ;)

Zmiany zaczęłam od wyglądu. Panoramę Nowego Jorku zamieniłam na cudowne Rivendell.
Jest więc teraz zielono.
Wiosennie.
Zostanie tak na jakiś czas, potem znów coś wymyślę.
Mam nadzieję, że ta zmiana Was nie odstraszy. W końcu każdy ma inny gust ;)

Przeorganizowałam trochę pisanie notek, zobaczymy jak mi to wyjdzie, ale mam nadzieję, że pozbędę się chaosu. Została mi jeszcze tematyka do ogarnięcia.

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze pod poprzednim postem. Dały mi do myślenia.

A co poza tym?

Filmy. Widziałam Pięćdziesiąt twarzy Greya. Piszę właśnie recenzję filmu i wrażenia z seansu.  I przyznam szczerze, że po raz pierwszy nie wiem jak ocenić film.

Książki. Obecnie przesiaduję w świecie fantasy, ale za chwilę będę jeździć po amerykańskiej prerii. Potem wrócę do zniszczonego Chicago, następnie zabawię dłużej w świecie Austen i na koniec rozwiążę kryminalną zagadkę.

Seriale. Żona idealna. Nadrabiam od pierwszego sezonu.

Telewizja. Oglądam sporadycznie jak jestem w domu rodzinnym, telewizora nie mam. Ale wróciło na antenę You Can Dance, jedyny talent show, który lubię, więc śledzę na bieżąco.

Tyle. Może jeszcze coś miłego do posłuchania z mojej playlisty.