14 stycznia 2016

Alan Rickman (1946-2016)


źródło

Jest mi smutno. Bardzo smutno. Wiem, że taka kolej rzeczy, że to i tak by się stało. Zawsze ma się nadzieję, że najlepsi aktorzy będą grali jak najdłużej. Dożyją dziewiędziesiątki i do końca zachwycać nas będą na ekranie. Ale życie jest przewrotne.

Alan Rickman to jeden z moich ulubionych aktorów. Był, jest i zawsze będzie. Lubię wracać do jego filmowych postaci, choć mam jeszcze sporo tytułów do nadrobienia. Dla Rickmana obejrzałam nawet Dogmę, film którego nie znoszę i Szklaną pułapkę, za którą nie przepadam. Ale numerem jeden zawsze będzie dla mnie genialny Szeryf Nottingham z Robin Hooda.



Brytyjski film stracił jednego z najlepszych aktorów. Szkoda, że tak wcześnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz