9 marca 2013

W labiryncie dziwnych zdarzeń... Pośród strachów, przygód, marzeń...*

* Tytuł zaczerpnięty z tej piosenki.


Sfrustrowana koniecznością pilnowania przez kolejny weekend swojego małego braciszka Sarah (Jennifer Connelly), używa swojej bujnej wyobraźni i wzywa Gobliny z ulubionej książki „Labirynt", prosząc aby zabrały jej brata. Kiedy mały Toby naprawdę znika, Sarah musi podążyć jego tropem do bajkowego świata i uratować go z rąk nikczemnego króla Goblinów (David Bowie). Wejścia do jego zamku strzeże labirynt - wykręcona i zwodnicza plątanina korytarzy, wypełniona strasznymi potworami i pułapkami. Aby zdążyć na czas z ratunkiem dla braciszka, Sarah musi przechytrzyć króla Goblinów. W tym celu musi zaprzyjaźnić się z jego świtą i strażnikami oraz mieć nadzieję, że ich lojalność nie okaże się kolejną iluzją ze świata, w którym nic nie jest takie jakim się wydaje. 

[źródło: opis dystrybutora dvd]

To jeden z trzech filmów mojego dzieciństwa. Film, który dorastał razem ze mną, który jest nawet moim rówieśnikiem i który jeszcze nie raz będzie mi towarzyszył. To, co najbardziej pozostaje w głowie po seansie:

1. Słowa króla Goblinów: "Powiedziane, stało się". - Sarah pod wpływem chwili i złego humoru chce się pozbyć brata. Nie tylko dlatego, że przez niego została "uziemiona" w domu, ale także dlatego, że to jej brat przyrodni, a z macochą nie ma dobrych stosunków. I mimo że po chwili żałuje swoich słów, nic nie może zmienić. Żadne wyjaśnienie nie pomoże. Słów nie da się cofnąć, to prawda stara jak świat. Wszyscy tego doświadczamy. Jedyne,  co możemy zrobić, to spróbować naprawić szkodę, jaką wyrządziły słowa. A to jest dość trudne, o czym Sarah nie raz się przekona.

2. - To nie fair.
    - Ciągle to powtarzasz. Skąd pomysł, że świat jest uczciwy? - Jareth zadając to pytanie uświadamia Sarze, że na świecie nie ma sprawiedliwości i nie każdy gra według zasad. Istotne jest by przechytrzyć przeciwnika, a w takiej walce wszystkie chwyty są dowolne. Tego własnie uczy labirynt.


3. Słowa robaczka siedzącego na murze: "Tu nie wszystko jest tym, czy się wydaje. Niczego nie przyjmuj na wiarę". - Sarah nie umie patrzeć. Widzi tylko jedną stronę medalu. Jeśli czegoś nie ma, to nie ma. Nie szuka, nie wychodzi poza schemat. A to wielki błąd. Bo kto szuka, nie błądzi.

4. Pacynki Jima Hensona - to najmocniejsza strona filmu. Twórca Muppetów stworzył mnóstwo bajkowych kukiełek, które nie grzeszą urodą. Każda z nich jest inna, nie tylko pod względem wyglądu, ale i zachowania. Mimo brzydoty, dadzą się jej polubić i nie straszą jak Piszczałka.


5. David Bowie - trudno sobie wyobrazić innego króla Goblinów. Bowie w fantazyjnej fryzurze i zbyt obcisłych spodniach wygląda trochę prowokacyjnie ale jest charyzmatyczny. Jego bohater nie jest w gruncie rzeczy zły. Utrudnia zdanie Sarze, mąci jej w głowie, ale nie zrobiłby jej krzywdy. Chciałby raczej, by została w jego królestwie, skoro doszła do celu mimo jego podstępów. Wielu recenzentów twierdzi, że rolą Jaretha było uwiedzenie głównej bohaterki. Ja nie myślę o nim w taki sposób. Jest raczej postacią samotną i chwyci się każdego sposobu, by zatrzymać przy sobie kogoś innego niż brzydkiego goblina.

6. Scenografia, charakteryzacja i muzyka - stworzono naprawdę uroczy świat, w czasach, kiedy nie było efektów specjalnych. Nie jest to łatwa sztuka, ale cały sztab ludzi pracujących przy filmie świetnie wykonał swoje zadanie. Muzyka Trevora Jonesa i cudowne aranżacje Davida Bowiego umilają seans i zostają w pamięci na długo po seansie.


Mimo swoich lat, Labirynt nie stracił nic ze swojego uroku. Można go odczytać na wiele sposobów, także jest to nie tylko film dla dzieci. Prawdziwa perełka fantasy.

5 komentarzy:

  1. O tak, David Bowie jako Jareth jest fantastyczny, a piosenka "As the world falls down" jest po prostu przecudowna^^ (A)

    OdpowiedzUsuń
  2. Będzie duży offtop, ale co tam: właśnie się zorientowałam, że w zakładce masz piosenkę z intro trzeciego sezonu GoT;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po obejrzeniu zwiastuna, bardzo mi się ta piosenka spodobała i ciężko mi się od niej uwolnić :) Zwiastun też jest niezły. Jeszcze tylko kilka tygodni! :)

      Usuń
  3. Uwielbiam ten film i uwielbiam Jaretha. Jest wspaniałą, fascynującą postacią, a nie byłby taki gdyby nie David Bowie. Ostatnio piszę fanfiction na podstawie "Labiryntu" - nie mogłam się powstrzymać. Na stronach anglojęzycznych są takich setki, niech chociaż jeden będzie p[o polsku
    http://thehourthirteen.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń