30 listopada 2014

Miszmasz # 9

W telegraficznym skrócie.


W tym roku kompletnie zaniedbałam bloga. Przerzuciłam się na pisanie w notatniku i przelewaniu na papier wymyślonego świata. Myślałam już, że nie uda mi się zatrzymać tej tendencji spadkowej w publikowaniu postów, ale listopad przyniósł mi kilka niespodzianek. Mam nadzieję, że w kolejnych miesiącach częściej będę tu bywać.

Filmy. Listopad pod tym względem jest bardzo słaby. Obejrzałam tylko cztery produkcje, z czego tylko dwie zapadły mi w pamięć. Pierwsza to Gdzie jesteś, Amando w reżyserii Bena Afflecka. Dobry i trzymający w napięciu film, który zostawił mnie z pytaniem: czy zawsze trzeba działać według zasad, gdy inne rozwiązania wydają się lepsze? Druga produkcja to Na skraju jutra. Lubię filmy akcji z Tomem Cruise, a tu mu partneruje rewelacyjna Emily Blunt. Fabuła jest tak wciągająca, że nawet nie zorientowałam się, kiedy minęły dwie godziny. Aż go sobie za jakiś czas obejrzę ponownie.

Książki. Właśnie skończyłam jedną z najciekawszych biografii ostatnich lat. Wkrótce napiszę o niej kilka słów. A kolejce czekają:


Ptaki ciernistych krzewów Colleen McCullough - na podstawie tej książki powstał słynny serial, który widziałam w urywkach, gdy puszczali go w tv. Zanim jednak obejrzę go w całości, sięgnę po tekst źródłowy.

Jeszcze jeden dzień Mitch Albom - bardzo mi się podobało Pięć osób, które spotkamy w niebie, więc ciekawa jestem innych książek Alboma.

Trzech panów w łódce nie licząc psa Jerome K. Jerome - kilka osób polecało mi tę książkę, wręcz mnie namawiało do przeczytania. I w końcu wylądowała w mojej bibliotece.

Wyspa na prerii Wojciech Cejrowski - uwielbiam gawędziarki styl Cejrowskiego i lubię wracać do jego książek, stąd własny egzemplarz.

Miasto szkła Cassandra Clare - mam słabość do książek młodzieżowych. Clare dobrze się czyta, bo ma talent do wymyślania ciekawych bohaterów i pisania błyskotliwych dialogów.

Jedwabnik Robert Galbraith - już nie mogę doczekać kolejnego spotkania z bohaterami. Mam też nadzieję, że autor(ka) znów mnie zaskoczy.

Tyle. Dziś się dowiedziałam, że czeka mnie długa przerwa świąteczno-noworoczna w pracy, więc będzie czas na czytanie :)

9 komentarzy:

  1. Gdzie jesteś, Amando to jeden z filmów, po którym aż chce się dyskutować i ciężko o nim nie myśleć. Dobre kino dla każdego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się :) Takie filmy, moim zdaniem, najlepiej oglądać z kimś, kto lubi pogadać po seansie :)

      Usuń
    2. Mam na liście do obejrzenia, ale teraz zmotywowałyście mnie naprawdę, żeby w końcu nie odkładać tego filmu tylko faktycznie się za niego zabrać. W ogóle to też tak mam ostatnio, że bardzo mało oglądam filmów, a nawet seriali. Czasu brak :( Za to coraz więcej czytam, bo konieczność napisania recenzji motywuje. Zazdroszczę długiej przerwy w pracy:)

      Usuń
  2. Fajnie, że podobał Ci się film z Cruisem (mam na niego alergię, ale ta produkcja mnie wciągnęła). Zaciekawiły mnie te "Ptaki ciernistych krzewów", bo pamiętam, że była jakaś straszna moda na ten serial. Ja niestety byłam wtedy za mała, by cokolwiek oglądać, ale chętnie przeczytam Twoje refleksje o tej serii ;p.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię Cruise tylko w filmach akcji, reszty jego filmografii jakoś nie mam ochoty nadrabiać :)
      Ptaki ciernistych krzewów - ja go działam w kawałkach jak byłam już starsza ;) Książka mnie wciągnęła, wiec mam nadzieję, że szybko ją skończę i nadrobię serial i by podzielić się refleksjami.

      Usuń
  3. Pisz szybko o tej biografii, bo jestem ciekawa o czym mowa :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piszę, piszę :) Do czwartku na pewno się pochwalę ;)

      Usuń
  4. jestem w trakcie czytania książki Alboma "Pięć osób, które spotykamy w niebie" :) znajduje się ona na liście BBC, zobaczymy czy zasłużenie :D

    OdpowiedzUsuń