16 stycznia 2013

"Książki są jak towarzystwo, które sobie człowiek dobiera"

Tytuł: cytat z Monteskiusza

Najbliższy czas spędzę z poniższymi tytułami.


"Słownik poprawnej polszczyzny" pod red. Danieli Podlawskiej i Magdaleny Świątek-Brzezińskiej - Słownik pojawił się na liście, bo stwierdziłam, że będzie teraz w dość częstym użyciu. Już kilka razy zapytano mnie, dlaczego nie mówię poprawnie/dokładnie po polsku z racji wykształcenia, tylko tak jak wszyscy. Żeby więc wkurzyć niektórych, postanowiłam być hiperpoprawna. Może wtedy zrozumieją różnicę między językiem mówionym a pisanym.

"Spalony tost, czyli życiowa filozofia Teri" Teri Hatcher - tę książkę kupiłam za 2,99 zł w supermarkecie. Nigdy nie oglądałam serialu Gotowych na wszystko, nie jestem fanką tej aktorki, więc to był chyba najbardziej dziwny zakup w moim życiu.

"Dom na placu Waszyngtona" Henry James - książka z serii: znalezione przypadkiem w domu i zapewne kupione przez mamę.

"W pierścieniu ognia" Suzanne Collins - kontynuacja Igrzysk śmierci. Ciekawe czy równie dobra i wciągająca, co część pierwsza.

"Trafny wybór" J. K. Rowling - wiedziałam, że będę posiadaczką tej książki jak tylko dowiedziałam się, że pani Rowling zabrała się do pisania czegoś innego. Mój własny egzemplarz znalazłam pod choinką. Nie mam żadnych oczekiwań wobec autorki, jestem po prostu ciekawa jej innego stylu pisania.

"Po zmierzchu" Haruki Murakami - po dość długiej przerwie wracam do poznawania literackiego świata Murakamiego.

"Nędznicy. Tom 1" Victor Hugo - w czasach szkolnych dwa razy próbowałam przeczytać tę powieść i za każdym razem kapitulowałam.

Obecnie w czytaniu:

"Dopóki mamy twarze" C.S. Lewis - ostatnia powieść autora, prawie nieznana w Polsce. Znalałam ją przypadkiem w bibliotece. I nie spodziewałam się, że mnie wciągnie. Ciężko jednak będzie mi ją zrecenzować.

"Pięćdziesiąt twarzy Greya" Erika Leonard - nie przyczyniłam się do podniesienia sprzedaży, bo mam egzemplarz internetowy. Sięgnęłam po nią głównie z ciekawości. Na razie ją tylko przejrzałam, ale już wiem, że będzie to moja walka z językiem literackim. Mam już nawet pomysł na recenzję, bez odwoływania się do fabuły.

8 komentarzy:

  1. Ha:)Ja też zostałam pokonana przez "Nędzników" i niestety już ich sobie odpuściłam, chociaż film mi się podobał (oglądałam francuską wersję). A po za tym też mam sporo zaległości w czytaniu ale powoli to nadrabiam. Ostatnio zaczytuję się w kryminałach Agaty Christie;) (A)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja postanowiłam nie odpuszczać... zobaczymy czy podołam :)Agatę Christie sobie dawkuję co jakiś czas, ale też mam dużo do narobienia :)

      Usuń
  2. masz wspaniałego bloga! będzie mi miło jeśli spodoba Ci się mój i również go zaobserwujesz ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam kiedyś słownik z Park Edukacja i nie było w nim połowy haseł :x
    "Trafny wybór" sama sobie ostatnio sprezentowałam :) Czeka w kolejce, skończę "Cienie..." i biorę się w końcu za Rowling. A za Collins wciąż się nie wzięłam i póki co raczej nie dam rady ^^
    Życzę miłej lektury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, jakiś wybrakowany egzemplarz? Mój jest w porządku :)
      Ja pierwszą książkę Collins zaczęłam czytać po trzech miesiącach od dostania, wiec rozumiem ten zapał :) Ale mam poważny problem: od której zacząć... :D

      Usuń
  4. Witam. Czy móglbym prosić o kontakt mailowy w sprawie pracy magistereskiej o tematyce Władcy Pierścieni? Chcę napisać podobną pracę a znalazłem Pani wątek na stronie filmweb. Mój adres mailowy michaldonart@gmail.com Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekam na recenzję "Trafnego wyboru".

    OdpowiedzUsuń